AMERYKAŃSKI KOSZMAR

Nasza wiedza najczęściej ogranicza się do odczytywanej wizji autorów. Poznajemy świat za pomocą telewizji, kina czy książki. Każdy z poszczególnych mediów ma inny wpływ na nasze myślenie o rzeczywistości. Jednak  najmocniej wpływa na nas telewizja.  

Badania nad wpływem mediów na nasze zachowania zapoczątkował George Gerbner, emerytowany dziekan Wydziału Komunikacji na University od Pennsylvania i założyciel Ruchu Środowiska Kulturowego. Twierdził, że osoby często spędzające czas przed telewizorem nabawiają się obaw wobec świata, który przedstawiany jest jako okrutne i potworne miejsce. Przemoc na ekranie tworzy inne wyobrażenie o świecie, ludzie tracą wiarę w istnienie godnego zaufania czy bezpiecznego otoczenia.  Według Gerbnera przemoc „Jest najprostszym i najtańszym dramaturgicznie środkiem pozwalającym zademonstrować, kto wygra w grze życia i jakie reguły w niej rządzą.”

Mamo, mogę to obejrzeć?

Oglądając dzisiaj programy często spotykamy się z ograniczeniami wiekowymi: od lat dwunastu, szesnastu. Była to reakcja na zaniepokojenie rosnące ze wzrostem przemocy jaka była serwowana młodym widzom.  Obawiano się, że młodzi ludzie będą naśladować akty przemocy. Niejednokrotnie ostrzegano was lub sami ostrzegaliście przed zgubnymi skutkami czytania komiksów, słuchania rockowej muzyki czy grami komputerowymi kipiącymi przemocą.

Światła. Kamera. Przemoc.

Pytając samych siebie, jak według was wygląda dzisiejsza Ameryka. Większość z was odpowiedziałaby: „przemoc” , „strach wyjść na ulice”. To co zostało pokazane w filmach nie jest prawdą. Nie każda osoba wychodząca do sklepu po bułki zostanie zastrzelona czy porwana. W filmach opierających się na historiach kryminalnych, gdzie prowadzone są śledztwa przez policję, wydaje nam się, że życie tam właśnie tak wygląda. Nic bardziej mylnego. Mimo utkwionego w naszym umyśle obrazu tamtejszej rzeczywistości, nie pokrywa ona się z prawdą. Jednak wpływ jaki ma na nas jedyne „prawdziwe” źródło wiedzy jest wręcz kosmiczna.

gun-revolver-fire-firing-370202

Mały masochista

Oglądając telewizję widzimy średnio 5 incydentów na godzinę, w przypadku kreskówek aż 20 incydentów na godzinę. Incydent, czy też akt przemocy Gerbner zdefiniował jako „użycie siły fizycznej (przy użyciu broni czy bez niej, skierowanej przeciw samemu sobie lub innym osobom) wymuszającej działania wbrew własnej woli z powodu groźby zranienia, śmierci lub też zagrożenia, że samemu zostanie się ofiarą, w ramach biegu wydarzeń przedstawionych w fabule” W definicji tej brakuje ataków werbalnych.  Przeciętny widz, przed ukończeniem szkoły średniej obejrzy blisko 13 000 przypadków nagłej śmierci. Jest to liczna kolosalna. Jak w prawidłowy sposób powinniśmy wychować nasze dzieci, które bez przerwy, z każdej linii frontu uderzane są śmiercią, strzelaninami i wieloma różnymi aktami przemocy?  Z czasem uznają to za normalne, a co gorsza za dozwolone. Codziennością dla nich może być zabójstwo sąsiada obok. Warto też zauważyć, jak telewizja kształtuje różnice rasowe. Najczęściej to Afroamerykanie i Latynosi są bici i zabijani. Zdecydowanie częściej niż biali. Zagrożone są również kobiety. No i zdecydowanie częściej giną robotnicy niżeli osoby ustawione wysoko. Czyli jak jesteś białym, bogatym mężczyzną jesteś niemal nieśmiertelny. Scenarzyści nieświadomie szepczą nam do ucha „zabijcie najpierw ich”. Zmienia nam się również obraz postrzegania takich osób. Wydaje nam się, że to biali częściej dochodzą do wyższych stanowisk.  Ludzie wychodzący poza ten system naraża się na niemal pewną śmierć.

Boję wyjść się na dwór

Teoria kultywowania postaw Gerbnera dzieli ludzi na telewidzów sporadycznych (do 2 godzin), stałych (powyżej 4  godzin) i pośrednich (od 2 do 4 godzin). Porównując dwie skrajne grupy Gerbner zwrócił uwagę na cztery kwestie. 1. Szanse uwikłania w akt przemocy. Odbiorca sporadyczny zapytany o prawdopodobieństwo uwikłania się w akt przemocy, odpowiada 1 do 100, zaś stały widz 1 do 10. Dzieci oglądające nałogowo telewizję zgadzają się, że „Niemal zawsze można uderzyć kogoś, jeśli się ma do tego dobry powód” 2. Obawy przed samotnym wieczornym spacerem. Strach przed ciemnymi ulicami i obawy co do napaści. Ludzie oglądający częściej telewizję uważają, że napaście zdarzaj się częściej niż wskazują na to dane. 3. Postrzeganie działań policji. Stali odbiorcy uważają, że aż 5% społeczeństwa zajmuje się ochroną prawa. Sporadyczni zaś, że jest to 1%. Drugi wynik jest dużo bliższy prawdziwym danym. 4. Ogólny brak zaufania do ludzi. Stały odbiorca przestaje ufać ludziom, zaczyna spodziewać się po nich najgorszego.

Zaburzenie poglądu – Uśrednienie

W dzisiejszych czasach, każda telewizja poszerza zakres odbiorców – jest skierowana do każdego. Telewizja ujednolica odbiorców, przez co uporczywi widzowie zaczynają przejawiać jednakową orientację, ten sam punkt myślenia. Zamazywane są różnice ekonomiczne i polityczne. Każda osoba przykleja sobie łatkę „klasy średniej” nie patrząc nawet na wysokość swoich dochodów. Ludzi bogatych i biednych, katolików i ateistów, czarnoskórych i białych, mieszkańców wsi i miast powinny dzielić różnice polityczne wywodzące się z różnych potrzeb każdej grupy społecznej. Jednak u widza stałego ta różnica zaciera się. Dlatego telewizja uważana jest za „czwartą władzę”. Przekonanie, że to co mówi Pani w Wiadomościach musi być prawdziwe jest głęboko zakorzenione w naszej psychice. Dla polityków telewizja jest najłatwiejszym sposobem manipulacji ludzi. Osoby oglądające często programy informacyjne słysząc po raz kolejny tę samą informację czy po raz kolejny słuchając tego samego komentarza uznają to za prawdę i przejmują ją jako własne zdanie. Zamazują swoją własną granicę nie zważając na to co jest dla nich konkretne i prawdziwe.

pexels-photo-673862

Przeżyjmy to jeszcze raz

Wiele osób w życiu choć raz przeżyło traumę. Pobicie, napaść, atak na tle seksualnym. Gerbner uważa, że oglądanie podobnych zdarzeń stworzy efekt rezonansu, gdzie jeszcze raz ze zdwojona siłą będziemy przeżywać dramat na nowo.  Gerbner odkrył również, że dla wielu osób oglądających telewizję świat jest miejscem przerażającym.

Przemyślmy

Sama Teoria Georga Gerbnera dotycząca kultywowania postaw często była krytykowana, za złą metodę badawczą, brak konkretności i przejrzystości we wnioskach. Nie można jednak nie zauważyć, że opisana teoria w większości jest prawdą. Zadajcie sobie sami pytanie czy myśleliście, że w USA rzeczywistość wygląda tak jak w filmach?  Śmierć, ataki z bronią na każdej ulicy, skomplikowane zagadki kryminalne. Jeśli tak to ta teoria ma swoje zastosowanie. Bo w taki sposób media ukształtowały waszą opinię na temat tamtejszego stylu życia. Warto sobie zadać pytanie, ile z tego co wiem, co widziałem jest tak naprawdę moim zdaniem, a ile przejąłem w formie zgrabnie przekazanej informacji w mediach. Czy zmienić typ stałego widza na typ widza sporadycznego? Sami zdecydujcie.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s