ŁATWO POWIEDZIEĆ…

NIEDZIELNA MINIATURA

Żyjemy w XXI wieku, a wciąż brak w nas tolerancji i jakiejkolwiek wyrozumiałości. Może to nie jest na tak dużą skalę, jak w PRL-u, ale wciąż jest. Nadal z pogardą patrzy się na osoby niepełnosprawne lub, te które ważą więcej niż powinny. Nadal zauważamy przeszywający wzrok przechodniów, którzy chcą nas zjeść.. Tak NAS, mnie… Bo nie należę do osób, które mogą nazywać się FIT..

Chociaż jestem osobą pełną dystansu do siebie, to bywa mi przykro. Najczęściej jestem oceniana z góry, no bo jak dziewczyna w tak młodym wieku może doprowadzić się do takiego stanu! A czy kogoś to obchodzi, że może jestem chora, może coś się wydarzyło, że wyglądam tak a nie inaczej? NIKOGO. A co gorsza piszą do ciebie na messengerze – Nie obraź się, ale tak wiesz z czystej ciekawości pytam… Czy ty nie widzisz problemu z swoją wagą? SERIO?! Tak wyobraź sobie, że widzę… Bo lustro w domu mam i jeszcze nie pękło!

Więc nakarmiona złą energią zaczynasz się zastanawiać czy ty babo w ogóle powinnaś wychodzić do ludzi. Masz tyłek jak szafa 3-drzwiowa, mordę jak koparka i jeszcze milion innych wad. No i któregoś pięknego dnia mówisz sobie dość. Zaczynasz walczyć o lepszą wersję siebie. Z dnia na dzień coraz więcej energii wkładasz w to, aby móc dorównać tym wszystkim fit laleczkom. Ćwiczysz, zmieniasz dietę, odmawiasz sobie wszystkiego, ale w głowie masz myśl: dasz radę!

Nie jest łatwo. Mam czasem takie dni, że chciałabym odpuścić. Że nie chce mi się ćwiczyć, albo zjadłabym coś niezdrowego. A z drugiej strony nakręcają mnie pozytywne komentarze na mój temat. Szczególnie tych, którzy do tej pory mnie nie zauważali. Nakręca mnie spadek mojej wagi, a co ważniejsze centymetrów. Nakręca mnie fakt, że wchodzę w coraz mniejsze rozmiary, że idę do sklepu i nie martwię się, że niczego na siebie nie znajdę.

Napisałam to, po to abyście uważali co i do kogo mówicie. Nie gaście w ludziach radości i zapału. Nie róbcie tego, co ze mną ktoś próbował zrobić – sprawić abym zwątpiła w siebie i swoje możliwości. Dziś jestem przekonana, że mimo niedoskonałej wagi, mogę być w jakimś stopniu doskonała. Mogę flirtować z facetami i czuć się fajnie. Mogę zrobić lekki makijaż, założyć fajny ciuch i sprawić, żeby ktoś był o mnie zazdrosny. Po prostu czuję się piękną kobietą!

I życzę Wam abyście czuli się piękni bez względu na to co mówią inni. Bądźcie pewni swojej wartości i swojego pięknego wnętrza, bo NIKT nie ma prawa pomóc nam w dosięgnięciu dna.

Dobrej niedzieli!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s