TRANSFEROWA KARUZELA POWOLI SIĘ ROZKRĘCA – DOKĄD TRAFIĆ MOGĄ NASI KADROWICZE?

Przebijanie ofert, negocjacje klubowych władz w prywatnych samolotach, zawrotne kwoty, nieoczekiwane zwroty akcji i mnóstwo plotek – tak w dużym skrócie wygląda letnie okno transferowe co sezon dostarczające mediom zaskakujących informacji. Czy któryś z naszych reprezentantów zmieni klubowe barwy?

 Nie(przypadkowa) zmiana agenta

Kiedy piłkarską społeczność dobiegła informacja o zmianie obsady na stanowisku agenta Roberta Lewandowskiego, media z dnia na dzień nakręciły karuzelę plotek o rzekomej chęci opuszczenia klubu z Monachium. Cezary Kucharski który przez 10 lat zajmował się interesami polskiego napastnika musiał ustąpić miejsca Pini Zahavi’emu. Izraelczyk o polskich korzeniach uchodzi za guru wśród piłkarskich agentów. Odegrał kluczową rolę między innymi w rekordowym transferze Neymara z Barcelony do Paris Saint-Germain. Lewandowski podpisał kontrakt z mistrzem Bundesligi obowiązujący go do 2021r, jednak zmiana menadżera w obliczu zbliżającego się mundialu wydaje się być nieprzypadkowa. Wcześniej Lewandowski niejednokrotnie łączony był już z innymi klubami europejskiego topu – najgłośniej mówiło się o rzekomej chęci dołączenia do Realu Madryt. Plotki dotyczące możliwości reprezentowania Królewskich przybrały na sile w 2013r, kiedy jeszcze w barwach Borussi Dortmund oczarował kibiców czterema bramkami strzelonymi na Estadio Santiago Bernabeu. Od kilku miesięcy temat ewentualnego transferu znów zdobi okładki hiszpańskich i niemieckich dzienników sportowych. Jako pierwszy serial pt. „Transfer Lewandowskiego do Realu” rozpoczął kataloński dziennik Mundo Deportivo:

Ustalono podstawowe założenia kontraktu z Realem Madryt, który miałby obowiązywać przez dwa lata, z opcją przedłużenia o kolejny rok, poprawiając w widoczny sposób umowę, jaką piłkarz miał z bawarskim klubem.

Następnie atmosferę zaczęła podgrzewać madrycka MARCA:

Polak nalega na spotkanie z Realem i jego nowym agentem. Lewandowski kroczy ku spełnieniu marzeń i zagraniu w białej koszulce. Wierzy, że tym razem się uda. Zmienił agenta, żeby odnowić swoje kontakty z madryckim klubem. W sierpniu skończy 30 lat, ma ważny kontrakt z Bayernem do 2021 roku, ale twierdzi, że nadszedł moment aby kierownictwo monachijskiego klubu spełniło jego życzenie i pozwoliło mu odejść do Realu”.

Wszystkie te doniesienia starał się ucinać obecny szkoleniowiec Bayernu, Jupp Heynckes

– „Mogę wam powiedzieć jedynie, że nie ma szans aby Lewandowski w przyszłym sezonie zagrał w Realu. Dobrze znam Rummenigge i Hoenessa. Nie ma opcji żeby Robert podpisał umowę z Realem

– stanowczo zapewniał dziennikarzy na konferencji prasowej poprzedzającej ćwierćfinałowe starcie Ligi Mistrzów przeciwko Sevilli. Pozytywnego zakończenia telenoweli z Lewandowskim w roli głównej spodziewają także władze bawarskiego klubu. Zarówno Karl-Heinz Rummenigge jak i prezes Uli Hoenes są pewni przyszłości króla strzelców Bundesligi:

Przypominam sobie 2008 rok. Wówczas otrzymaliśmy kosmiczną ofertę za Francka Robery’ego. Chelsea Londyn oferowała nam 80mln euro i obrońcę Jose Bosingwę. Bayern odmówił, udowadniając całemu światu, że nie można kupić naszego piłkarza wbrew woli Bayernu Monachium. Tak samo będzie z Lewandowskim

– podkreślał prezes rady nadzorczej, następnie w humorystyczny sposób dodał – „Znany jestem z tego, że lubię się zakładać. Więc jestem w stanie założyć się o to, że Robert Lewandowski w przyszłym sezonie na 100% nadal będzie zawodnikiem Bayernu”.

Po półfinałowym dwumeczu Bayernu z Realem Madryt w obecnej kampanii Ligi Mistrzów spekulacje na chwilę ucichły – Lewandowski, który miał szansę przedstawić swoje walory przed potencjalnym pracodawcą został skutecznie wyłączony z gry przez defensorów Los Blancos. Nie znaczy to jednak, że saga dobiegła końca – wbrew przeciwnie. Za niecały miesiąc Lewandowski będzie miał okazję udowodnić swoją wielkość na rosyjskich stadionach podczas starć mundialowych. A później, kto wie, być może to nie Real Madryt a inny z czołowych europejskich klubów wkroczy na negocjacyjną ścieżkę.

Łabędzie mogą stracić Fabiańskiego

lukasz-fabianski

Łukasz Fabiański trafił do Swansea z Arsenalu na zasadzie wolnego transferu. Z miejsca stał się ulubieńcem kibiców, uzyskując pierwsze miejsce między słupkami walijskiego klubu. Niejednokrotnie ratował klub w ciężkich chwilach, jednak w pojedynkę nie zdołał uchronić Łabędzi od zdegradowania. Po sezonie Swansea opuści Premier League,
a o awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy w przyszłym sezonie będą musieli prawdopodobnie walczyć bez pomocy polskiego golkipera. Fabiański dzięki świetnej postawie zwrócił uwagę innych zespołów angielskiej Ekstraklasy –

Łukasz był zdecydowanie najlepszym piłkarzem Swansea w poprzednim sezonie i według naszych informacji jego sytuację monitorują aż cztery kluby Premier League. Są to Watford FC, Newcastle United, Crystal Palace oraz West Ham United. Fabiańskiemu pozostało 12 miesięcy do końca kontraktu i będzie dostępny za około pięć milionów funtów

– tak na temat domniemanego transferu pisze brytyjski The Guardian. Bramkarz Biało-Czerwonych mógłby liczyć na transfer do klubu z TOP6, jednak wówczas musiałby pogodzić się z rolą rezerwowego. Jak donosi BBC sam zainteresowany poprosił już klubowe władze o transfer, a spadek na zaplecze Premier League przyjął bardzo emocjonalnie, nie kryjąc łez wzruszenia po końcowym gwizdku meczu ze zdegradowanym już uprzednio Stoke City. Fabiański niejednokrotnie podkreślał, że zawdzięcza Swansea możliwość regularnych występów –

Klub zaryzykował, byłem bramkarzem bez większego doświadczenia w Premier League. Na miejscu był bramkarz, który spisywał się bez zarzutu, a jednak zdecydowano się na mnie”.

Przez cztery sezony rozegrał w barwach Swansea niemal 150 spotkań, 51 razy zachowując przy tym czyste konto. Teraz czekają go kolejne wyzwania. Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie znów obejrzymy Polaka na boiskach Premier League.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s