NIE ZDOŁALI OSZUKAĆ PRZEZNACZENIA – MÁLAGA ZA BURTĄ PRIMERA DIVISIÓN

Jakże częstym motywem filmów akcji jest na wpół konający bohater desperacko wołający o pomoc. Wydaje z siebie ostatnie tchnienie, udaje mu się jeszcze spojrzeć oprawcy w oczy, bezsilnie usiłuje złapać za pistolet, ale rany na jego ciele są zbyt rozległe i chwilę później umiera. Od początku bieżącej kampanii powolnie wykrwawiała się Málaga. Ostatnia porażka z Alavés 0:3 była kolejnym gwoździem do trumny. Po dziesięciu latach zespół z Andaluzji spada do Segunda División.

Zakręcony kurek

Europejskie kluby od dłuższego czasu uchodzą za kosztowną zachciankę miliarderów pragnących stworzyć zespół rywalizujący o najwyższe cele, co z kolei ma przekładać się na gigantyczne zyski dla ich właścicieli. Chelsea dzięki ogromnym wpływom rosyjskiego polityka i przedsiębiorcy Romana Abramowicza stworzyła zespół rokrocznie zajmujący czołowe lokaty Premier League. Szejkowie będący w posiadaniu Paris Saint-Germain rozbili bank, wydając ubiegłego lata na wzmocnienia niebagatelną kwotę ponad 400 mln euro, a Abu Dhabi United Group, która w 2008 roku dopięła transakcję opiewającą na 200 mln funtów, przejmując Manchester City (większościowym udziałowcem został szejk Mansour bin Zayed), całkiem niedawno cieszyła się ze zdobytego tytułu mistrza Anglii. Málaga miała być kolejnym długoterminowym projektem, a w rezultacie klubem, który będzie w stanie nawiązać rywalizację z bardziej uznanymi w Europie markami. W 2010 roku właścicielem andaluzyjskiego klubu został katarski inwestor Sheikh Abdullah Al Thani. Początki jego panowania na La Rosaleda mogły napawać optymizmem – w 2011 roku Katarczyk zainwestował 80 mln euro, sprowadzając zawodników o sporych nazwiskach, między innymi dwukrotnego mistrza Europy Santiego Cazorlę (mającego świadczyć o sile ataku), argentyńskiego obrońcę Martín’a Demichelis’a, a na zasadzie wolnego transferu do drużyny dołączył także holenderski napastnik z przeszłością w takich klubach, jak Manchester United czy Real Madryt – Ruud van Nistelrooy. Pod wodzą chilijskiego szkoleniowca Manuela Pellegriniego Málaga na koniec sezonu zajęła miejsce zaraz za podium (najwyżej w całej historii klubu), uzyskując historyczny awans do Ligi Mistrzów.

Latem 2012 dobrze prosperujący plan zaczął się sypać –  z niewytłumaczalnych przyczyn katarski właściciel przestał inwestować, zawodnikom nie wypłacano pensji – Ruud van Nisterlooy i José Rondón złożyli w tej sprawie skargę do hiszpańskich władz, którą z czasem wycofali, jednak w ostateczności, wraz z kilkoma innymi zawodnikami, opuścili klub. W Maladze rozpoczął się proces wewnętrznej restrukturyzacji, aby dostosować się do standardów finansowego fair play z zamiarem zagwarantowania samowystarczalności i stabilności podmiotu.

– „Proces ten obejmować będzie zmiany organizacyjne, aby wzmocnić klub na przyszłość” – mogliśmy przeczytać z oficjalnym oświadczeniu.

W kuluarach mówiło się o rzekomej utracie zainteresowania klubem Sheikh’a Abdullah Al Thani’ego ze względu na próby przeforsowania ambitnych projektów budowlanych (między innymi port i hotel Marbella, a także akademia piłkarska, którą chciał uruchomić w Maladze).

– „Myślę, że zastanawia się nad tym, co dzieje się z innymi jego projektami, gdyby plany budowy wioski sportowej i portu ruszyły naprzód, mogłoby to wzbudzić ponowne zainteresowanie klubem” – tłumaczył George Prior, reporter angielskiej wersji dziennika Sur.

Konieczność dostosowania się do nowych przepisów UEFA tylko pogorszyła sprawę – problemy zdziesiątkowanego składu Malagi zostały uwidocznione podczas historycznego meczu klasyfikacji Ligi Mistrzów z Panathinaikosem. Mimo to, w dalszym ciągu mieli w składzie młodych i perspektywicznych zawodników, między innymi Isco, który już wówczas nazywany był jednym z najzdolniejszych młodych zawodników w Europie. Sam Iker Casillas mówił: „W przyszłości będzie najważniejszym piłkarzem w kadrze Hiszpanii”, a Carlo Ancelotti zapewniał, że wychowanek Valencii poradziłby sobie w każdym wielkim klubie na świecie. Mimo wszystko udało im się awansować do fazy grupowej Champions League, zajmując pierwsze miejsce przed AC Milanem, Anderlechtem i Zenitem Saint Petersburg. Następnie pokonując w dwumeczu FC Porto, Malaga bliska była wejścia do półfinału rozgrywek, jednak w samej końcówce emocjonującego ćwierćfinałowego starcia z Borussią Dortmund pozwoliła sobie wyrwać zwycięstwo, ostatecznie przegrywając 2:3

– „Tak niesamowite, a zarazem tak okrutne” – pisała o tamtejszej wygranej BVB hiszpańska Marca.

Malaguistas w imponująco szybkim tempie wskoczyli na wyższy poziom, niestety jeszcze szybciej z niego spadli. W kolejnym sezonie z powodu niezgodności finansowych na Malage została nałożona kara wykluczająca klub z udziału w europejskich pucharach. W klubie zaczęła się wyprzedaż – wyemigrowali między innymi wspomniany już wcześniej Isco (do Realu Madryt); prawoskrzydłowy Joaquín trafił do Fiorentiny, a grający na pozycji pomocnika Jérémy Toulalan został sprzedany do Monaco. Zmienił się również  menedżer – funkcję pełnioną dotychczas przez Manuela Pellegriniego przejął Bernd Schuster. Przez następne sezony Málaga okupowała środkowe rejony tabeli. Z aspirującej o europejskie trofea drużyny stała się ligowym przeciętniakiem.

Nieudana próba ugaszenia pożaru

Obecna kampania to wyraźny spadek klubu z La Rosaleda – rozpoczęcie sezonu od pięciu porażek z rzędu zwiastowało najgorszy scenariusz, ostatnie pół roku było desperacką próbą bronienia się przed nieuniknioną degradacją. Do ugaszenia pożaru zatrudniono  niezbyt doświadczonego w prowadzeniu klubów na tym poziomie, José Manuela Gonzáleza Lópeza. Jednak strata punktowa była zbyt duża, aby można było marzyć o ewentualnym utrzymaniu w Primera División.

– „To niemożliwe, by Málaga się utrzymała. W trochę ponad miesiąc piłkarze z Andaluzji musieliby co najmniej zdublować swój dotychczasowy dorobek, a to i tak nie dawałoby żadnej gwarancji. Dlatego trzeba już myśleć o przyszłości w Segunda. Sternikiem klubu nie powinien w dalszym ciągu być José González, który w trakcie sezonu zastąpił Míchela,  jego misja wygaśnie wraz z końcem rozgrywek. Tak po prawdzie, w Gonzálezie szukano dla drużyny bodźca, który nie przyszedł. Dalsza przyszłość, już nie tylko kwestia szkoleniowca, wciąż nie jest jasna, bowiem właściciel klubu nie jest świadomy tego, co się w nim dzieje, albo nie potrafi go prowadzić. W ostatnim czasie podejmował złe decyzje, choć miał fundusze. Teraz bez nich będzie jeszcze trudniej. Już w najbliższych miesiącach rozpocznie się proces, w wyniku którego inna firma może przejąć 49% udziałów w Máladze. Czysta niepewność – po takim gruncie będzie spacerować drużyna tego lata” – komentował zaistniałą sytuację hiszpański dziennikarz José Luis Malo.

Przypieczętowanie spadku nastąpiło 19 kwietnia – Málaga mierzyła się na wyjeździe z Levante, a zabójstwo nastąpiło w samej końcówce spotkania – w 93 minucie Emmanuel Boateng zadał ostateczny cios, spychając Boquerones na drugi szczebel rozgrywkowy. Z fatalnym bilansem 28 porażek, 8 remisami i zaledwie 5 zwycięstwami Málaga żegna się z La Liga*.

*do końca sezonu pozowtały 2 kolejki jednak niezależnie od końcowego rezultatu spotkań Málaga nie ma szans na utrzymanie.

Odbudowa w nowej rzeczywistości

Teraz przed drużyną z Costa del Sol stoi wyzwanie odbudowy klubu w drugiej lidze. Podczas jednego ze spotkań posiedzenia zarządu niefortunny spadek do Segunda próbowano interpretować jako możliwość spokojnego przygotowania do powrotu na najwyższy szczebel hiszpańskiej piłki. Poza restrukturyzacją płac całego klubu, pracowników i samych zawodników, Málaga zmuszona będzie szukać piłkarzy na nieco mniejszym rynku. Jednym z zawodników, który pozostanie w klubie na przyszły sezon jest bramkarz Andrés Prieto

– „To mój pierwszy rok w elicie. Málaga dała mi szansę i cieszę się, że mogłem z niej skorzystać. To był trudny sezon,  bycie młodym bramkarzem, na takiej pozycji wiąże się z dużą odpowiedzialnością, nagromadzenie minut jest niesamowicie trudne. Jestem usatysfakcjonowany, że to osiągnąłem, szczególnie w obliczu konkurencji z Roberto. Zawdzięczam klubowi zaufanie w moje umiejętności i przyczynię się do przywrócenia zespołu do Pierwszej Ligi” – mówił podczas jednej z konferencji prasowych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s