OSTATNI BASTION EMOCJI – WALKA O MISTRZOSTWO W SERIE A

Królowie rozsiedli się wygodnie na tronach najlepszych europejskich lig. Na kilka meczy przed zakończeniem rozgrywek Manchester City zgarnął Premier League, Bayern Monachium zdobył Bundesligę, Paris Saint Germain wygrało Ligue 1, a  FC Barcelona jest już niemal pewna mistrzostwa w La Liga. Na całe szczęście jest jeszcze liga, w której przewaga między pierwszym a drugim zespołem w tabeli wynosi tylko jeden punkt, a do końca sezonu obydwie mają do rozegrania po 4 spotkania – o Scudetto w Serie A przez najbliższe ponad 360 meczowych minut powalczą Juventus i Napoli.

Najlepsi z najlepszych

W lidze włoskiej w tym sezonie liczą się już tylko dwa zespoły – jeden rodem z Turynu, drugi z Neapolu. Mogą spojrzeć sobie głęboko w oczy i nie odwracać się za siebie. Roma, trzecia drużyna w tabeli włoskiej ekstraklasy traci do nich niemal 20 punktów. Walka o mistrzostwo Włoch w tym roku jest niesamowicie emocjonująca –  Juventus i Napoli są niemalże nie do zatrzymania, idą łeb w łeb. Nie ma już miejsca na błędy, a każdy stracony punkt na 4 mecze przed końcem sezonu może być kluczowy w drodze do ostatecznego triumfu. Kluczem do tak wysokich pozycji obu drużyn jest genialna dyscyplina taktyczna zarówno w ataku jak i obronie. Trenerzy Massimiliano Allegri i Maurizio Sarri zadbali o doskonałe zbalansowanie zespołów dzięki czemu obie ekipy strzelają niemal najwięcej goli w lidze jednocześnie posiadając bardzo szczelną defensywę.

Ciężka droga Starej Damy

Kibice Juventusu powinni jak najszybciej zapomnieć o ostatniej kolejce ligowej swojego ukochanego klubu, w której to rzutem na taśmę zostali pokonani przez Napoli. Muszą zacisnąć kciuki za najbliższe mecze swoich ulubieńców, bo droga do mistrzostwa wymaga jeszcze sporo wysiłku i ciężkiej pracy. Kalendarz dla popularnych „Zebr” nie ułożył się zbyt łagodnie. Pomijając starcia z Bolognią i Hellas Verona, które Juventus powinien wygrać bez najmniejszego problemu, graczy z Turynu czekają dwa trudne starcia. Na początek teoretycznie łatwiejszy mecz u siebie z Milanem. Zespół ze słonecznego Mediolanu nie potrafi utrzymać stabilnej formy co potwierdza choćby ostatnia bardzo bolesna porażka z Benevento, ale nie można zapominać, że trenerem graczy Milanu jest Gennaro Gattuso, który z pewnością postara się zmotywować drużynę na spotkanie z odwiecznym rywalem. Zdecydowanie najtrudniejszą przeszkodą jaka stoi na drodze Juve do mistrzostwa jest Roma. Rzymianie bardzo dobrze radzą sobie w lidze zajmując w niej trzecie miejsce i na pewno spróbują zrewanżować się za porażkę w pierwszym meczu tego sezonu między obiema drużynami. Radja Nainggolan znany ze swojej nienawiści do Bianconerich zadziwił cały piłkarski świat wypowiedzią, w której życzył Juventusowi mistrzostwa Włoch, ale jednocześnie zasugerował, że nikt chyba nie sądzi, że w tym meczu ktokolwiek odstawi nogę. Biało czarni nie mają lekko, ale droga do siódmego Scudetto z rzędu musi być wymagająca.

miliki

Błękitne szaleństwo

Sytuacja w Neapolu jest natomiast odwrócona o 180 stopni. Od kilku dni wszyscy są tu uśmiechnięci, całe miasto żyje i raduje się każdą chwilą od ostatniego meczu z Juventusem. Kalidou Koulibaly może spodziewać się wiecznej chwały za gola na wagę zwycięstwa. Napoli czeka na mistrzostwo Włoch od prawie pół wieku i dawno nie było tak blisko jak w tym sezonie. Na tą chwilę to tylko i aż jeden punkt do aktualnego lidera z Turynu. Neapol to bardzo pobożne miasto i nie trzeba się długo zastanawiać jakie prośby do niebios będą posyłać kibice Azzurrich w najbliższym czasie. Wyjątkowo łaskawa okazała się końcówka sezonu dla ekipy z Neapolu. Ostatnie cztery spotkania piłkarze spod Wezuwiusza zagrają z zespołami, które o nic już w tym roku nie walczą – są to sąsiadujące w środku  tabeli Sampdoria, Fiorentina i Torino oraz oglądające walkę o mistrzostwo z odległego 17 miejsca Crotone. Zespół z Neapolu z pewnością nie zlekceważy żadnego z rywali, a w szczególności Crotone, które nieoczekiwanie zremisowało już w tym sezonie z Juventusem. Partenopei stoją przed szansą, która długo może się nie powtórzyć, nie ma już miejsca na żadne potknięcia.

 Polski akcent

Jak dobrze w tym całym włoskim zgiełku być kibicem piłkarskim z Polski. Mamy to wielkie szczęście, że w dwóch najlepszych włoskich drużynach, które biją się o mistrzostwo znajduje się trzech reprezentantów naszego kraju. Przedstawiciel Juventusu Wojciech Szczęsny może zaliczyć ten sezon do udanych, wprawdzie był tylko rezerwowym bramkarzem u boku legendarnego Gianluigiego Buffona, ale 10 czystych kont w 16 rozegranych meczach w Serie A to naprawdę dobry wynik. Po drugiej stronie barykady mamy błękitny duet z Neapolu. Piotr Zieliński również zanotował dobry sezon, w którym rozegrał 32 spotkania na najwyższym poziomie rozgrywkowym we Włoszech notując w nich do tej pory 4 bramki i 3 asysty. Co prawda te liczby nie rzucają na kolana, ale sama obecność Piotrka na boisku powoduje, że środek pomocy Neapolitańczyków zyskuje mnóstwo kreatywności. Arkadiusz Milik, niestety trapiony kontuzjami nie mógł pokazać swojego pełnego potencjału. Wchodząc na ligowe boisko 11 razy (w większości z ławki rezerwowych), strzelił tylko 3 bramki i zanotował 1 asystę w tym sezonie. Polscy zawodnicy przyczyniający się do zwycięstwa w ligowym wyścigu o mistrzostwo – to byłby piękny widok na zakończenie piłkarskiego sezonu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s