ZMARNOWANY POTENCJAŁ

Gdy dwa lata temu odkryłam Wattpada, uznałam, że wreszcie znalazłam miejsce, gdzie moje prace mogą zaistnieć. Wszystkie blogi, nie blogi chowały się przy tej stronie internetowej, która zbierała twórców z całego świata i umieszczała ich w pomarańczowych ramkach. Na Wattpadzie można było znaleźć wszystko. Od fantastyki po romanse z zombie. Wystarczyło tylko wejść i zarejestrować się.

Czym jest Wattpad?

W Wikipedii znajdziemy taką notatkę:

Strona internetowa oraz aplikacja mobilna umożliwiająca publikację opowiadań, wierszy, fan fiction i wielu innych gatunków literackich przez nieodkrytych pisarzy na różnym poziomie. Użytkownicy mają możliwość komentowania, polubienia i zapisywania opowiadań w osobistych bibliotekach. Strona internetowa Wattpad powstała w listopadzie 2006. Zdaniem autorów amerykańskiego magazynu branżowego „Publishers Weekly”, jej powstanie zrewolucjonizowało publikowanie opowiadań w sieci.

Około połowa użytkowników pochodzi z USA, inni natomiast z Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii, Polski, Rosji, Libii, Indii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i wielu innych krajów. Jedną z najlepiej znanych użytkowniczek Wattpada jest Anna Todd

Bardziej jednak odpowiada mi definicja zaproponowana przez nonsensopedię.

Twór blogopodobny, służący do rozwijania pseudotalentów pisarskich przez ambitne nastolatki, które w jakiś sposób zostały pokrzywdzone przez los i mają z tego powodu znaczne problemy psychiczne. Jest to serwis ogólnoświatowy, posiadający również polską stronę.

Na Wattpadzie organizowane są różnego rodzaju konkursy pisarskie prowadzące do tego, że zwycięzca dostaje możliwość wydania swojego dzieła. Ponadto strona ma własne nagrody pisarskie – Wattys, coś w rodzaju literackiego Oscara, które cieszą się olbrzymią popularnością. Nagrodą są zazwyczaj dofinansowania do wydania książki. Oprócz tego tworzą się różne kluby dyskusyjne: szukający inspiracji, pasjonaci kryminałów, poszukiwacze plotek ze świata literackiego. To wszystko znajdziemy gdzie?

wattys

Na pewno nie w polskiej wersji Wattpada. Ubolewam nad tym, że podczas gdy Wielka Brytania i USA szaleją na Wattpadzie (kiedyś gdzieś przewinęła mi się lista światowych autorów, którzy hobbystycznie piszą na tej stronie), w Polsce to miejsce dla niewyżytych seksualnie fanów Harry’ego Pottera, One Direction i „Pamiętników Wampirów”. Najgorsze jest to, że ci wszyscy autorzy nie mają nawet trzynastu lat.

Jak działa Wattpad?

Przede wszystkim, trzeba się zarejestrować. Strona posiada bardzo wygodną aplikację, dzięki której można przeglądać publikacje, komentować je i pisać własne na telefonie. Po stworzeniu konta przechodzimy do naszego kokpitu. Tutaj Wattpad będzie wyświetlał nam to, co czytaliśmy i możemy czytać dalej, to, co może nas zainteresować, najbardziej popularne prace i dzieła osób, które obserwujemy.

kokpit wttd

Prace użytkowników dzielą się na kategorie. Jeśli chcemy coś stworzyć, musimy to przypisać do jakiejś grupy i mieć na uwadze fakt, że możemy zrobić to źle. Wtedy zawsze pomocni czytelnicy, zgłoszą nas administratorowi i całemu sztabowi, a oni kategorię zmienią. Proste? Proste.

kategorie

By opublikować swój twórczy wymysł, trzeba już na wstępie podać jego tytuł i załadować do niego okładkę. Wskazane jest też małe streszczenie pracy. Bez tego nie da się nawet zacząć pisać na Wattpadzie.

pub.jpg

By więcej osób znalazło to, co piszemy, oznaczamy pracę tagami. Dodajemy rozdziały i voila. Jesteśmy pełnoprawnymi użytkownikami Wattpada. Teraz, by zachęcić kogoś do czytania tego, co piszemy, musimy trochę pokręcić się wśród grup, które takie tematy lubią. Najczęściej wygląda to tak, że zostawia się krótką wiadomość na profilu danej osoby zachęcającą do odwiedzin naszych prac.

zachęta.jpg

Skoro już wiadomo, co to jest Wattpad i jak go obsługiwać, przejdźmy teraz do tego, dlaczego uważam, że ta strona to zmarnowany potencjał. Otóż, by to dostrzec, wystarczy wejść na publikacje, które są najchętniej czytane wśród polskiej młodzieży. Jak to sprawdzić? Każdy użytkownik może zostawić gwiazdkę pod rozdziałem, jeśli mu się podoba. Jest to bardzo niewymierne, bo gdy rozdziałów jest czterdzieści, jeden użytkownik może zostawić aż czterdzieści gwiazdek. Publikujący traktują gwiazdeczki jak serduszka na instagramie, więc jeśli czyjaś praca ma ich 50, to tak, jakby zdjęcie miało 50 serduszek. To nie do końca prawda, bo równie dobrze 50 kliknięć może zostawić jedna osoba.

Ale jeśli publikacja ma 40 rozdziałów, a gwiazdek jest ponad milion, to chyba coś znaczy, prawda? Wychodzi wtedy, że opcję „zagłosuj” kliknęło aż 25 tysięcy czytelników. Zważywszy na to, że zazwyczaj jedna osoba nie „gwiazdkuje” wszystkich rozdziałów, bo nie pamięta o tym, głosujących może być więcej. Więc skoro na jakąś pracę głosuje ponad 25 tysięcy ludzi (oprócz gwiazdek, przy pracy wyświetla się też liczba odwiedzających to dzieło, ale najważniejsze są głosy), to chyba znaczy, że jest ona dobra?

Otóż nie. Przejrzyjmy dzieło, które od pewnego czasu utrzymuje się na pierwszym miejscu w kategorii FanFicition.

1 ff.jpg

1 ff prolog

1 ff rozdział 1

„Pierwszy rozdział za mną”. No tak, wchodzimy, oczekujemy cudów, a okazuje się, że rozdział jest krótszy niż menu w pizzerii. Dodatkowo składa się głównie z opisu, jak główna bohaterka wygląda, dlaczego jest taka piękna i jaką piękną ma przyjaciółkę. I to koniec. Mamy notkę od autorki, która zaprasza do komentowania. Ile jest rozdziałów? Cóż… wygląda na to, że trzy. Trzy rozdziały rozbite na części.

1 ff rozdział 3,75.jpg

W tej publikacji dodatkowo pojawia się to, co tak na Wattpadzie uwielbiam. Instrukcja, jak mamy wyobrażać sobie ubranie, które opisuje autorka.

1 ff rozdział ubranie.jpg

Ale przejdźmy dalej, może nie jest tak źle. Kategoria: fanfiction.

smsy.jpg

Nie przebijesz się

Po tych dwóch latach wiem, że Wattpad to jedna, wielka wylęgarnia szajsu. Publikacji wartych przeczytania jest tam jak na lekarstwo, a żeby je znaleźć, trzeba przekopać się przez tony prymitywnych opowiastek, których autorzy nie mają nawet dwunastu lat. Prym wiodą małe dziewczynki, które myślą, że o miłości i seksie wiedzą wszystko.

seksy.jpg

Najgorsze nie jest to, że takie twory powstają, tylko to, że takie twory są czytane i na Wattpadzie najłatwiej się wybić, pisząc podobne rzeczy. Tragiczne jest, że właśnie publikacje w takim stylu najbardziej podobają się polskim nastolatkom. Krótkie, płytkie, pozbawione talentu małe, szkaradne dzieła.

A szkoda, bo ta strona ma naprawdę wielki potencjał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s